| |

Wyczekiwanie na awans

Zadzwoniła do mnie kiedyś klientka, mówiąc, że nie dostała premii, którą otrzymali wszyscy pracownicy przeniesieni do nowo utworzonego działu. Zapytałam ją, jakie według niej były powody tego stanu rzeczy. Jak to często dzieje się w przypadku osób stykających się z sytuacją, której nie rozumieją, moja klientka wymyśliła sobie, że na pewno jest to efekt braku szacunku i traktowania jej, jakby była niewidzialna. Gryzło ją to tak bardzo, że nie mogła spać po nocach. Było oczywiste, że musi coś z tym zrobić, lecz ona sama wahała się, czy powinna „wprowadzać zamieszanie”.

Po długiej dyskusji ustaliłyśmy, co powinna powiedzieć kierownikowi działu HR, aby uzyskać informacje na temat brakującej premii. Ona sama chciała zwrócić się do niego z pytaniem, czy premia faktycznie jej się należy. Typowo dziewczęce zachowanie – nigdy nie zakładać, że coś, co nam obiecano, faktycznie nam się należy! Podpowiedziałam jej, by nie pytała, lecz z góry założyła, że premia jej się należy, i dowiedziała się, dlaczego jej nie otrzymała. Ostatecznie weszła do gabinetu kierownika i powiedziała: „W dalszym ciągu nie otrzymałam premii związanej z przeniesieniem i chciałabym się dowiedzieć, kiedy mogę się spodziewać przelewu”.

I oto okazało się, że cała sprawa nie miała nic wspólnego z brakiem szacunku czy płcią. Najzwyczajniej w świecie zaszła pomyłka. W przypadku mojej klientki, jako jedynej z wszystkich osób, które dostały przeniesienie, zbliżał się termin dorocznej oceny pracownika i podwyżki. Dlatego kierownik działu HR zdecydował się poczekać z premią i załatwić całą papierkową robotę za jednym razem. Kiedy termin oceny pracownika przesunięto z powodu wdrożenia nowego projektu, zapomniał o należnej premii. Gdyby moja klientka nie zareagowała, w dalszym ciągu rozmyślałaby nad tą sprawą i nie mogłaby spać z powodu rzekomego afrontu.

Nauka wyniesiona z tej sytuacji jest dwojaka. Po pierwsze, zamiast wymyślać negatywne historie, sprawdź fakty. Po drugie, nie czekaj, aż dostaniesz to, co się słusznie należy- upomnij się o to.

Przygotuj sobie wcześniej, co zamierzasz powiedzieć. Pomyśl o tym, czego chcesz i z jakich powodów. Prosząc, bądź bezpośrednia, rzeczowa i dołącz do każdej prośby dwa lub trzy powody, dla których powinna ona zostać spełniona. Posłuż się modelem podanym we wskazówkach do błędu 68.

Rozważ zalety posługiwania się w negocjacjach strategią faktów dokonanych. Przedstawiaj prośby w formie stwierdzeń. Zamiast mówić: „Chciałabym prosić o zwiększenie przyszłorocznego budżetu na cele szkoleniowe o dodatkowe 10 000 zł”, powiedz: „Zwiększyłam budżet na cele szkoleniowe o 10 000 zł. Taki wzrost jest uzasadniony zatrudnieniem dodatkowych pracowników i wprowadzeniem nowych technologii”.

Weź udział w szkoleniu z zakresu umiejętności negocjacyjnych lub przeczytaj książkę Skuteczne negocjacjeautorstwa Tima Hindle’a i Roberta Hellera. Jest ona przeznaczona nie tylko dla menedżerów i zawiera dużo cennych wskazówek ułatwiających efektywne prowadzenie negocjacji. Oddziel bycie łubianą od dostawania tego, na co zasługujesz – te dwie rzeczy wzajemnie się wykluczają.

Rozważnie wybierz moment, w którym wyłuszczysz prośbę. Upominanie się o podwyżkę niedługo po zwolnieniach grupowych to niezbyt dobry pomysł. Tak samo jak prośba o przeniesienie do innego działu w samym środku ważnego projektu – będzie wyglądało tak, jakbyś unikała pracy. Pamiętaj, wyczucie odpowiedniego momentu jest najważniejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisy

Zasoby porozumień prywatnych

Kierując się tą intuicją, sta[...]

Opuszczanie zebrań

Pozbądź się przekonania, że z[...]

Odmowa przyjęcia prestiżowych zadań

Dyrektor operacyjny małego od[...]

Oddawanie swoich pomysłów

Tę historię wszyscy znamy aż [...]

Notowanie, parzenie kawy i robienie kopii

W każdej minucie, każdego dni[...]

Zastosowana metodologia - dalszy opis

Powyższe podejście pozwala na[...]