Osobiste Konto Bankowe | |

Zaprzeczanie własnej sile

Kiedy prowadziłam prywatną praktykę psychoterapeutyczną, celowo wybrałam centrum Los Angeles na siedzibę biura. Chciałam służyć dużej społeczności kobiet, które spędzały lepszą część życia, pracując dla korporacji rozsianych po mieście. Moimi klientkami były dobrze wykształcone kobiety sukcesu. Wszystkie miały z sobą jeszcze coś wspólnego: nie dostrzegały lub nie chciały przyznać, że mają władzę.

Kiedy opowiadały mi historie o tym, jak były wykorzystywane, ignorowane tub w inny sposób poniżane w pracy, często mówiłam: „Dlaczego kobieta, która ma tyle siły, co Ty, pozwala, by traktowano ją w ten sposób?”. Co do jednej, wszystkie odpowiadały, zaprzeczając własnej sile. „Siła? Nie mam siły” – tak brzmiała typowa odpowiedź. Temu problemowi poświęciłam swoją pierwszą książkę Kobieta i depresja. Jak dotrzeć do swojej wewnętrznej siły.

Kiedy przyjrzałam się temu zjawisku bliżej, zrozumiałam, że takie reakcje były podyktowane treścią komunikatów, jakie otrzymały w procesie dorastania. Siła była atrybutem zarezerwowanym dla mężczyzn. Kobiety postrzegały siłę przez pryzmat tego, kto sprawował kontrolę – a wiedziały, że nie one. Wystarczy spojrzeć na skład wysokiego kierownictwa większości wielkich korporacji, aby się o tym przekonać. W momencie, w którym to piszę, na palcach jednej dłoni można policzyć kobiety stojące na czele wielkich firm.

Jolanta to przykład osoby, która zaprzeczając swojej sile, wpadła w depresję i znalazła się w sytuacji, w której nie udawało jej się realizować aspiracji zawodowych. Była adwokatem w jednej z renomowanych warszawskich kancelarii. Pracowała tam już pięć łat i wydawało się, że utknęła w martwym punkcie. Młodsi, mniej doświadczeni koledzy, którzy rozpoczęli pracę w firmie później od niej, dostawali do prowadzenia sprawy ważnych klientów, a także, w niektórych sytuacjach, dodatkową pomoc asystentek prawnych. Łatwo zrozumieć, że to wszystko przyczyniło się do pogłębiającej się depresji i poczucia niekompetencji. Ostatecznie Jolanta znalazła się w sytuacji bez wyjścia – ponieważ walczyła z depresją, otrzymywała jeszcze mniej ciekawych spraw, a to z kolei pogarszało jej stan.

Kiedy zastanawiałyśmy się, dlaczego inni prawnicy osiągają większe sukcesy na polu zawodowym, Jolanta z rezygnacją stwierdziła, że to po prostu „męski klub” i niewiele można na to poradzić. Innymi słowy, czuła się bezsilna. Kiedy zasugerowałam, że w zaistniałej sytuacji miała więcej siły, niż sądziła (nawet jeśli jedynym jej przejawem mogło być odejście z pracy), zaprzeczyła, powtarzając, że jest bezsilna.

Nie bez znaczenia jest fakt, że Jolanta pochodziła z rodziny, w której była jedyną dziewczynką z sześciorga rodzeństwa. Jej ojciec, mężczyzna o bardzo konserwatywnych poglądach, stal na czele rodziny, w której chłopcy mieli uprzywilejowaną pozycję, a Jolanta była „tylko dziewczyną”. Musiałam pomóc Jolancie odnaleźć i zdefiniować własny rodzaj siły. Wiedziałam, że bez tego nie uda jej się wyjść z depresji i nie będzie miała żadnych szans na poprawienie swojej sytuacji w obecnej pracy lub znalezienie takiej, w której cieszyłaby się większym szacunkiem.

Tak jak dzieje się to w przypadku wielu kobiet, Jolanta musiała przedefi- niować znaczenie sity. Wiedziała, że jej ojciec i bracia byli silni – a ona ich w niczym nie przypominała, więc nie mogła być silna. Rozmawiałyśmy o różnych rodzajach siły i o tym, że dla kobiety nie oznacza ona kontroli nad życiem innych ludzi, lecz nad własnym życiem. Zaprzeczanie własnej sile prowadzi do utraty poczucia pewności siebie i utrwala samospełniającą się przepowiednię. Dopiero po wielu miesiącach wykonywania małych kroczków i wyrażania swoich potrzeb w gronie rodzinnym oraz wobec szefa, Jolanta zaczęła wychodzić z depresji i mogła dostrzec związek pomiędzy siłą a odpowiedzialnością za podejmowane w życiu decyzje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

File not writeable: /home/lentoid/domains/lentoid.pl/wp-content/plugins/special-recent-posts/cache/srpthumb-p871-100x100-no.jpg
Problem detected on file:/home/lentoid/domains/lentoid.pl/wp-content/uploads/dziewczyna29.jpg
File not writeable: /home/lentoid/domains/lentoid.pl/wp-content/plugins/special-recent-posts/cache/srpthumb-p869-100x100-no.jpg
Problem detected on file:/home/lentoid/domains/lentoid.pl/wp-content/uploads/dziewczyna40.jpg
File not writeable: /home/lentoid/domains/lentoid.pl/wp-content/plugins/special-recent-posts/cache/srpthumb-p1079-100x100-no.jpg
Problem detected on file:/home/lentoid/domains/lentoid.pl/wp-content/uploads/dziewczyna34.jpg
File not writeable: /home/lentoid/domains/lentoid.pl/wp-content/plugins/special-recent-posts/cache/srpthumb-p1077-100x100-no.jpg
Problem detected on file:/home/lentoid/domains/lentoid.pl/wp-content/uploads/dziewczyna34.jpg
File not writeable: /home/lentoid/domains/lentoid.pl/wp-content/plugins/special-recent-posts/cache/srpthumb-p1015-100x100-no.jpg
Problem detected on file:/home/lentoid/domains/lentoid.pl/wp-content/uploads/dziewczyna39.jpg
File not writeable: /home/lentoid/domains/lentoid.pl/wp-content/plugins/special-recent-posts/cache/srpthumb-p1013-100x100-no.jpg
Problem detected on file:/home/lentoid/domains/lentoid.pl/wp-content/uploads/dziewczyna71.jpg

Wpisy